| Bez chodnika ludzie nie czują się bezpiecznie |
|
Mieszkańcy Maślic i Stabłowic boją się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci. Droga łącząca oba osiedla nie ma chodnika ani pobocza. Chodzi o odcinek między ul. Królewiecką a przejazdem kolejowym przecinającym ul. Maślicką i Główną. W ciągu siedmiu miesięcy tego roku doszło tutaj już do trzech wypadków, m.in. potrącenia rowerzysty. - To prosty odcinek, ale droga jest dość wąska. Ledwo dwa samochody osobowe mogą się zmieścić. A ciężarówki mijają się dosłownie "o włos". Piesi nie mają jak przejść, nie wspominając o matkach z wózkiem - opowiada Aneta Wilczek, mieszkanka Stabłowic. Niedawno sama zatrzymała ruch, aby jej synowa mogła bezpiecznie przejść z dzieckiem.
Problemy pojawiły się, odkąd zaczął się remont wiaduktu u zbiegu ul. Kosmonautów i Lotniczej koło Glinianek. Wielkie ciężarówki zaczęły wtedy jeździć przez Stabłowice i Maślice.
Mieszkańcy martwią się tym bardziej, że we wrześniu rusza nowa szkoła i przedszkole przy ul. Królewieckiej. Poboczem będą chodziły setki dzieci. Ludzie obawiają się, że będzie tam jeszcze gorzej, gdy po wakacjach ruszy remont ul. Kosmonautów i cały ruch skierowany zostanie ul. Główną i Maślicka.
- Żeby choć z jednej strony zbudowali chodnik, to już by było lepiej - wzdycha Bożena Chrobot. Co na to urzędnicy? - Mamy przewidziane środki na budowę chodników, ale z powodu kryzysu pieniędzy jest mniej. Jeśli mieszkańcy się zgłoszą do urzędu, w miarę możliwości spróbujemy pomóc. Najważniejsze, by złożyli wniosek o wsparcie, wtedy będziemy mogli coś zrobić - mówi Katarzyna Kasprzak z wydziału infrastruktury i gospodarki w ratuszu. źródło:[Gazeta Wrocławska] E. Głowicka opr. A. Rosiński
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

