Po raz kolejny w okolicach byłego wyspiska śmieci na Maślicach odbyła się akcja sadzenia drzewek
“- Fajnie było! I wcale nas nie bolą ręce od łopaty! – Karolina Horodniczy z klasy IG i Patrycja Ngo-Minh z I F w Gimnazjum nr 23 po kilku godzinach sadzenia drzewek nadal były pełne entuzjazmu.
W piątek pięćdziesięciu uczniów pod okiem pracowników zieleni miejskiej iekologów wkopało wziemię tysiąc sadzonek dębów.
– Ja to mógłbym częściej sadzić, wtedy nie mamy lekcji – Paweł Łysik cieszył się z zajęć na powietrzu.
– W czerwcu w trzech miastach: Warszawie, Wrocławiu i Szczecinie wkopaliśmy pierwsze drzewka jako symbol sadzenia lasu. Wtedy przy Gimnazjum nr 23 pojawiła się lipa i daglezja – opowiadał Dominik Dobrowolski, wiceprezes Fundacji.
Szkoła chciała nadal pomagać idlatego gimnazjaliści wpiątek znowu chwycili za łopaty.
– Miejsce, gdzie młodzież może pomóc, wskazali nam leśnicy z Zarządu Zieleni Miejskiej – dodał Dobrowolski.
Na terenie przydawnym wysypisku na Maślicach iwpobliżu Odry miasto chce stworzyć tereny rekreacyjne. Zalesienie tego miejsca potrwa ok. 30 lat.
– Po tym czasie z posadzonych dzisiaj dębów zostanie pewnie około 120. Ale taka jest norma, wmiarę wzrostu drzew, część ginie, trzeba też wycinać słabsze, a zostawiać najdorodniejsze – tłumaczył Andrzej Nowak zZZM. – Kiedyś dorośli zwozili tu śmieci i niszczyli środowisko. Można powiedzieć, że teraz młodzież, sadząc drzewa, naprawia błędy rodziców – dodawał Dobrowolski. (BW)
Tysiąc sadzonek dębu wkopali gimnazjaliści przy dawnym wysypisku odpadów na wrocławskich Maślicach.”