AOW – Budowa wielkiego mostu na Odrze

Zwolenników, a zarazem przeciwników zelektryzuje zapewne wiadomość, że budowa Autostradowej Obwodnicy Wrocławia nabiera realności. Po ostatniej wiadomości dotyczącej kasacji skarg przez NSA, wtorek – 3 kwietnia – przyniósł wydanie przez Wojewodę pozwolenia na budowę wielkiego mostu przez Odrę. Długość imponującego mostu to około 2 km, a wysokość pylonów ponad 100 metrów. O problemach przy budowie drogi informuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza.

We wtorek wojewoda Krzysztof Grzelczyk podpisał pozwolenie na budowę mostu przez Odrę, którym prowadzić ma w przyszłości Autostradowa Obwodnica Wrocławia. Sama obwodnica nie może na razie powstać, bo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie pozyskała wszystkich gruntów pod tę inwestycję. – Z około 1600 działek pozostało nam do przejęcia 62. Właściciele nie chcą ich sprzedać, bo najczęściej nie odpowiada im proponowana przez nas cena – mówi Tadeusz Jastrzębski, pełnomocnik do kierowania oddziałem GDDKiA we Wrocławiu.

Żeby budowa drogi mogła się rozpocząć, właściciele działek muszą zostać wywłaszczeni. GDDKiA już w styczniu tego roku złożyła odpowiednie wnioski u wojewody dolnośląskiego, ale ten przekazał je Rafałowi Dutkiewiczowi, który jako prezydent miasta pełni też funkcję starosty powiatu ziemskiego. – Ja bym już dawno przeprowadził to wywłaszczenie – mówi Grzelczyk. – Ale w grudniu zeszłego roku została znowelizowana ustawa i teraz wywłaszczeniami zajmować ma się nie wojewoda, a starosta. Nie rozumiem, dlaczego Rafał Dutkiewicz wciąż się jeszcze tym nie zajął. Wszystkie formalności mógłby przeprowadzić w zaledwie dwa miesiące, ale musiałby się tego wreszcie podjąć.

Dutkiewicz ma jednak wątpliwości, czy to on powinien zajmować się wywłaszczeniami: – Ustawa nie jest w tej kwestii jednoznaczna. Jeśli okaże się, że wojewoda ma rację, to szybko zajmiemy się sprawą. Jesteśmy w pełni przygotowani. Z naszej strony nie ma żadnego opóźnienia, bo nowe prawo obowiązuje zaledwie od kilku miesięcy.

Znowelizowana ustawa odnosi się wyłącznie do spraw, w których decyzja o lokalizacji zapadała po grudniu 2006 r. Wynika z niej, że jeśli wojewoda wyda decyzję o lokalizacji, to wszystkie grunty, które są nią objęte, automatycznie przechodzą na własność Skarbu Państwa. Nie ma już mowy o żadnym wywłaszczeniu, a jedynie o odszkodowaniu dla właścicieli przejętych terenów. Ustawa nie mówi jednak, co z inwestycjami, które rozpoczęły się wcześniej. Decyzja o lokalizacji AOW zapadła już w 2003 r. – Skoro ustawodawca zapomniał o uregulowaniu tej kwestii, to trzeba sięgnąć do ustawy o gospodarce nieruchomościami, bo ona jako jedyna odnosi się do spraw wywłaszczeniowych – uważa Marek Maćkiewicz, dyrektor wydziału infrastruktury urzędu wojewódzkiego. – Z tej ustawy wynika, że wywłaszczeniem gruntów pod budowę AOW powinien zająć się starosta.

Podobny przypadek miał miejsce na Podkarpaciu. Tamtejszy oddział GDDKiA skierował do wojewody wniosek o wywałszczenie, a ten przekazał go staroście rzeszowskiemu. GDDKiA złożyła zażalenie na tę decyzję do Ministerstwa Budownictwa, a to przyznało rację wojewodzie i utrzymało jego decyzję w mocy. – Tak więc to już nie tylko teoria, że starosta powinien zajmować się wywłaszczaniem, ale też praktyka – mówi Maćkiewicz.

Rafał Dutkiewicz: – W ciągu najbliższych kilku dni znowelizowana ustawa ponownie wejdzie pod obrady Sejmu, by rozstrzygnąć tę kwestię. Wtedy już wszystko będzie jasne. Ten problem mógłby być rozwiązany już rok temu. Tylko wojewoda jakoś się tym nie zajął, wtedy, kiedy na pewno było to jeszcze w jego gestii.

Źródło: gazeta.pl

Chcesz podyskutować na ten temat, wyrazić swoją opinię, zobaczyć, co inni sądzą o sprawie?
Zajrzyj do osiedlowego forum

OsiedleMaslice