AUTOSTRADA i HAŁAS na Maślicach…

AOW: kolejne odcinki obwodnicy oprotestowane
Niedawno wykonawcy zaskarżyli przetarg na budowę mostu, który ma być częścią Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Teraz inni w ten sam sposób blokują powstanie odcinków drogowych….
[ostatnia aktualizacja 2008-02-24 19:22]
 
Obwodnica ma łączyć autostradę A-4 z planowanymi drogami szybkiego ruchu w kierunku Poznania S-5 i Warszawy S-8. Żeby przyspieszyć budowę trasy, inwestycję podzielono na trzy części. Wszystkie odcinki miały być realizowane w tym samym czasie przez różnych wykonawców. Żaden z etapów projektu nie może jednak ruszyć, bo każdy został oprotestowany przez wykonawców walczących o kontrakt.

Inwestycja mogłaby się zacząć już kilka miesięcy temu. Jako pierwszy miał powstać most na Rędzinie. Wojewoda Dolnośląski wydał pozwolenie na jego budowę w kwietniu ubiegłego roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jeszcze w tym samym miesiącu ogłosiła przetarg. Do dziś jednak nie wyłoniła wykonawcy. Protestujące firmy wywalczyły już, że z przetargu odpadła najtańsza oferta. Kolejna jest droższa aż o 124 mln zł. Ale i ona może być odrzucona. Konkurencja ją również zaskarżyła. Może się więc zdarzyć, że za most zapłacimy prawie 290 mln zł więcej niż oferowała pierwsza z firm. Za każdym razem powodem protestów były drobne błędy, które firmy wynalazły w ofertach przeciwników.

Ostra walka trwa również o kontrakt na budowę odcinków drogowych obwodnicy. GDDKiA podzieliła ją na dwa etapy Magnice – lotnisko i lotnisko – Pawłowice. W sierpniu ogłosiła przetarg, ale wciąż nie może go rozstrzygnąć.

– Sądziliśmy, że w lutym rozpoczniemy budowę. Ale już dwa razy przekładaliśmy termin otwarcia ofert – mówi Joanna Wąsiel, rzeczniczka wrocławskiego oddziału GDDKiA.

W październiku był pierwszy protest konsorcjum Strabag i Warbud. Kolejny wniosła przed miesiącem firma Hermann Kirchner. Sprawa trafiła do sądu. – Oferent zakwestionował niektóre warunki kontraktu, jakie zaproponowaliśmy wykonawcom – mówi Wąsiel. – Zarzuca nam, że obciążyliśmy ich zbyt dużym ryzykiem. Chodzi o przypadek, w którym spóźniliby budowę z powodu niespodziewanych warunków atmosferycznych.

Wykonawca zaskarżył tylko tę część przetargu, która dotyczyła odcinka lotnisko – Pawłowice. Części Magnice – lotnisko nie kwestionował, choć w tym przypadku warunki kontraktu były identyczne. – Oprotestowany fragment obwodnicy jest dwa razy droższy od odcinka z Magnic. Będzie kosztował aż 1,13 mld zł. Dlatego oferenci walczą o ten kontrakt – tłumaczy rzeczniczka.

Choć żadna z firm nie oprotestowała odcinka Magnice – lotnisko, tam też prace nie mogą się zacząć. Na oba etapy rozpisany był jeden przetarg. Wyrok sądu w tej sprawie powinniśmy poznać pod koniec marca.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

OsiedleMaslice