Villa Masselwitz

Omawianie dziejów Villi Masselwitz zaczniemy od… współczesności. Mało kto z Maśliczan wie, że na terenie naszego osiedla mieścił się piękny, zabytkowy dworek, z którego obecnie zostały tylko cegły, mały bunkier, kamienne fragmenty zdobień budynku oraz rzeźbione lwy (jeden z nich na zdjęciu obok) Chcąc zobaczyć to, co zostało z tętniącego kiedyś życiem miejsca musimy dotrzeć na tyły ulicy Rędzińskiej od strony Ślęzy. Po dojściu na wał, poniżej którego znajduje się „kładka”, skręcamy w lewo i docieramy do stromego zejścia w dół, gdzie przeskakujemy rzeczkę Toczek. Dalej skręcamy w lewo, przechodzimy przez małe pole i docieramy na miejsce, gdzie stała Villa Masselwitz.

Gdyby nie źródła historyczne, dokumentujące imponującą architekturę zespołu dworskiego, można by odnieść wrażenie, że to jedynie ruiny zwykłego domostwa. Miejsce staje się bardziej dostojne i jednocześnie owiane nutą tajemnicy, gdy wśród cegieł i kamieni zauważymy głowy lwów, które kiedyś, stojąc dumnie przy wejściu do Villi, zapewne dodawały jej majestatu. Jeden z lwów znajduje się w przydomowym ogródku przy ulicy Rędzińskiej.

Pisząc na temat związany z historią Maślic, musimy wspomnieć o tym, że Maślice były własnością klasztoru NMP na Piasku, a potem Klarysek, które jednak oddały je, bo osiedle często odczuwało skutki lokalnych powodzi. Sam folwark wespół z Villą Maselwitz były miejscem, który możemy określić jako „zaczątek” Maślic Małych. Rozwój osiedla zaczął się właśnie od umiejscowienia na jego terenie omawianego folwarku. Początków Villi możemy doszukiwać się w połowie XVIII wieku, z tego bowiem okresu pochodzi bowiem rycina Ferdynanda Bernarda Wernera, przedstawiająca maślicki dworek (obok). Jest to jednocześnie prawdopodobnie najstarszy obraz Maślic Małych – dokładna data powstania ryciny to 1754 rok.

Godna uwagi jest ramka w lewym, górnym rogu, zawierająca opis rysunku, a w nim m. in. zdanie „Das Brau und Maltz Haus”, co możemy tłumaczyć jako „browar” lub „gorzelnię”. Słowo „browar” musimy jednak potraktować umownie, ponieważ najprawdopodobniej wytwarzano w nim alkohol tylko na użytek folwarku. W owym czasie wiele tego typu osiedli posiadało małe „gorzelnie”, o bardzo ograniczonym, lokalnym zasięgu. Wiele jednak wskazuje na to, że ten zapewne kameralny, przyfolwarczny „browar” dał początek większemu, który w 1866 roku pojawia się na mapie Wrocławia. Mieścił się on przy styku ulic Turoszowskiej i Rędzińskiej. Encyklopedia Wrocławia podaje, że browar istniał w 1845 roku („w 1845 pałac, folwark, 35 domów, 244 mieszkańców, 1200 owiec, 160 sztuk bydła, browar, gorzelnia, fabryka oleju, wapna chlorowanego, młyn kościany i gipsowy”). Wymieniony pałac to, oczywiście, Villa Masselwitz. Fabrykę oleju, wapna chlorowanego oraz młyn kościany i gipsowy możemy hipotetycznie również umiejscowić w pobliżu folwarku, ponieważ infrastrukturalnie były zapewne powiązane z folwarkiem i jego zabudowaniami.

Dworek zbudowany jest w stylu barokowym, a dach mansardowy (rodzaj dachu łamanego nakrywającego zwykle poddasze mieszkalne.). Obok Villi rosła wielka lipa, dająca zapewne mieszkańcom nie tylko cień, ale również miejsce do odpoczynku.

Obok widzimy grafikę z 1804 roku, której autorem jest Friedrich Gottlieb Endler. Przedstawia widok na Villę Masselwitz wraz z zabudowaniami od strony południowej. Widzimy na niej także pierwszych, uwiecznionych Maśliczan. Życie codzienne mieszkańców Villi na pewno musiało mieć swój urok, co widać po powozie zmierzającym na dziedziniec.
W tym czasie okolica ujścia Ślęzy do Odry, właśnie tam, gdzie znajdowała się Villa Masselwitz, stała się jednym z ulubionych miejsc wycieczek i wędrówek ówczesnych Wrocławian.

Obok kartka pocztowa z pozdrowieniami z Villi Masselwitz. Uwagę przykuwa sporych rozmiarów lampa oraz para z dziećmi (być może właściciele pałacu? – zostanie to już pewnie na zawsze tajemnicą). Ten rodzaj pocztówek był w pewnym okresie bardzo popularny, podobna przedstawia np. zajazd na Maślicach Wielkich. W tym miejscu możemy omówić inne budynki folwarczne, które zachowały się do naszych czasów.

 

Trzeba bowiem przyznać, że wojna nie do końca zniszczyła infrastrukturę maślickiego folwarku. Najciekawszym z budynków wydaję się być punkt folwarcznej straży pożarnej, który można zobaczyć od strony Rędzińskiej (zdjęcie poniżej).

Fakt posiadania przez maślicki folwark straży pożarnej możemy chyba uznać za dowód na to, iż folwark doszedł do całkiem wysokiego poziomu rozwoju. Oprócz siedziby straży pożarnej zachowało się jeszcze kilka innych budynków, z czego największy znajduje się obok skrętu w kierunku starej przepompowni. Kresem Villi Masselwitz była II wojna światowa. Mimo że Maślice Małe uniknęły wiekszych zniszczeń wojennych, pałac spotkał okrutny los – jego koniec.

W miejscu Villi, lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie, pozostał nieduży bunkier (zdjęcie poniżej).

Intrygujące są okoliczności, w jakich Villa Masselwitz została zniszczona. Spotkałem się z trzeba wersjami na ten temat. Pierwsza wyjaśnia koniec pałacu jako bezpośredni skutek działań wojennych i narzuca się od razu. W pobliskim parku, chodząc z wykrywaczem metali znalazłem ślady obecności radzieckich wojsk w postaci łusek, kubków itd. Być może stacjonowali w pobliskich budynkach przez jakiś czas po wojnie np. przy rozbiórce Villi. Druga wersja mówi o tym, że właściciel pałacu zniszczył ją, bojąc się, że wpadnie ona w ręce wojsk radzieckich. Trzecia w końcu, że została ona uszkodzona podczas walk i zdecydowano o jej rozbiórce, wywożąc cegły (warto przypomnieć, że Wrocław był wtedy traktowany jak terytorium okupowane, dochodziło do licznych grabieży oraz wywozu cegieł na odbudowę Warszawy).

Gdyby Villa nie uległa zniszczeniu, byłaby zapewne najwiekszą atrakcją naszego osiedla. Być może prezentowałaby się tak okazale, jak pałac przy ulicy Dworskiej. Niestety, całą Villę Masselwitz możemy już tylko podziwiać na rysunkach i zdjęciach…

 

 

A więcej zdjęć na stronie Wratislavie Amici – Dolny Śląsk na fotografii

opr. Andrzej Skobejko.

OsiedleMaslice