GORĄCY NEW! EURO 2012 na MAŚLICACH ! to fakt!

„W Polsce można organizować takie imprezy” – tak powiedział w dniu dzisiejszym (18.04.2007) reporterowi Redakcji Portalu Internetowego osiedla Maślice, rozweselony jak mały chłopiec Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, w czasie imprezy plenerowej na wrocławskim Rynku. „To cudowny dzień…..” – mówi i dodaje szybko : ” Wrocław wszystko przygotuje!”.

POLSKA I UKRAINA jest organizatorem imprezy EURO 2012 !!!

Co ważne: EURO 2012 dotyczyć może bezpośrednio osiedla MAŚLICE we Wrocławiu..

 

Wrocław zaproponował budowę wielkiego stadionu przy ul. Drzymały, ulicy, która znajduje się na Maślicach Małych – przy ulicy Królewieckiej . O tym projekcie Redakcja Portalu pisała już w poprzednich new’sach. Będziemy z uwagą śledzić ten temat. Dla wszystkich zainteresowanych uruchamiamy wymianę myśli i komentarzy, na naszym Internetowym Forum Osiedla Maślice www.forum.maslice.org . Zapraszamy!

Będziemy na bieżąco informować o szczegółach tego przedsięwzięcia.

cdn.

Chcesz się podzielić radością? smutkiem? Chcesz skomentować? Napisz na forum www.forum.maslice.org

opr. Mariusz Gomułkiewicz Stowarzyszenie Maślice.

Tuż po ogłoszeniu wyników, Gazeta Wyborcza Wrocław opublikowała artykuł na temat Euro 2012 we Wrocławiu. Temat ten na pewno będzie gorący i często podejmowany przez media. Na łamach portalu www.maslice.org będziemy zamieszczać różne materiały na temat Wrocławia w Euro 2012, organizowanego w Polsce oraz na Ukrainie. Oto „gorący” artykuł z Gazety Wyborczej:

Michel Platini, prezydent europejskiej federacji piłkarskiej UEFA, ogłosił o 11.38 w Cardiff, że organizatorem mistrzostw Europy w 2012 roku są Polska i Ukraina. To oznacza, że niektóre mecze będą rozgrywane we Wrocławiu.

Na wrocławskim Rynku przed telebimem w chwili ogłaszania werdyktu było ok. 1000 osób. Gdy Platini pokazał kartkę z wynikami głosowania członków Komitetu Wykoawczego UEFA, wybuchła radość: To Polska i Ukraina będą organizatorami Euro 2012.

Po chwili na scenie pojawił się prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który rzucał w publiczność piłkami. – Dzisiaj wzięliśmy Euro, jutro weźmiemy Śląsk [jutro miejscy radni głosować będą nad wnioskiem o przejęcie przez miasto piłkarskiego klubu – red.]

– WKS – zaczęli skandować ludzie pod sceną.

Euro 2012 w Polsce i Ukrainie to wymarzony scenariusz dla Wrocławia. Impreza ma zapewnione gwarancje rządowe, dzięki którym budżet miasta przez najbliższych pięć lat zwiększałby się o kilkaset milionów złotych rocznie. Pieniądze w większości zostaną przeznaczone na inwestycje komunikacyjne, turystyczne i sportowe, co przyspieszy rozwój Wrocławia.

Wielki stadion

Na pewno powstanie nowy stadion piłkarski na 40 tysięcy widzów. Miasto chce go wybudować (i to bez względu na to, czy dostaniemy Euro) wspólnie z prywatnym inwestorem. Odda mu 21-hektarową działkę na Maślicach obok planowanej obwodnicy autostradowej. W zamian inwestor będzie mógł tam wybudować sieć hipermarketów. Koszt stadionu – około 100 mln euro. Do projektu zgłosiło się już kilka polskich i zagranicznych firm inwestycyjnych i deweloperskich.
W większości pieniądze na stadion piłkarski zdobędziemy więc dzięki własnym planom inwestycyjnym, ale chcemy też pozyskać je od państwa. Bo skoro nowe stadiony w Gdańsku i Warszawie powstaną z budżetu rządowego, a obiekt Lecha w Poznaniu w znacznym stopniu będzie z niego modernizowany, to dlaczego my nie mielibyśmy skorzystać z takiej pomocy – mówi Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. – Dzięki niej zwiększymy na przykład komfort stadionu i wybudujemy obiekt treningowy.

Lepsza komunikacja

Za państwowe pieniądze powstanie także nowy terminal lotniczy, niezbędny do przeprowadzenia tak wielkiej imprezy. Jego budowa pochłonie 77 mln euro. – Istniejące lotnisko obsługiwałoby tylko połączenia krajowe, a nowe, powstałe obok, ruch międzynarodowy – tłumaczy Janicki. – Liczymy, że terminal obsłuży 2,5 miliona pasażerów rocznie.

Dzięki Euro 2012 znacznie szybciej powstałyby też drogi ekspresowe – z Wrocławia do Warszawy oraz Szczecin-Wrocław- Praga. Natomiast autostradę A4 przedłużono by do Lwowa. Szybciej wybudowane byłyby również ekspresowe linie kolejowe łączące Wrocław z Warszawą i Berlinem. Koszt inwestycji wyceniono na 418 mln euro (bez autostrady). Wszystko było już zaplanowane, ale na dość odległą przyszłość. Jeśli dostaniemy prawo do Euro, inwestycje będą musiały powstać w ciągu czterech-pięciu lat.

Więcej hoteli

Organizacja tak prestiżowej imprezy to także rozwój turystyczny. Do jej rozpoczęcia we Wrocławiu musiałoby powstać co najmniej kilkanaście hoteli. Do Portugalii, która organizowała Euro w 2004 roku, na imprezę przyjechało kilkaset tysięcy kibiców, ale ruch turystyczny w miastach, gdzie rozgrywano mecze, zwiększył się również w kolejnych latach.

Wszystkie projekty będą tak czy owak zrealizowane, ale o tym, czy nastąpi to szybko, czy dopiero za wiele lat, zdecyduje w środę tuż przed południem dwunastu działaczy UEFA.

** Jose Torres i telebim w Rynku

Transmisję z Cardiff wrocławianie obserwowali na żywo na specjalnym telebimie ustawionym w Rynku. Urząd miejski zaplanował skromną fetę – o godz. 19.30 zagra Jose Torres i będzie się pokaz sztucznych ogni.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4067108.html

Następny dzień przyniósł kolejne ciekawe informacje na temat organizacji Euro 2012 we Wrocławiu.

Wrocław będzie się starał o pieniądze z Unii Europejskiej i budżetu rządowego na budowę nowego stadionu piłkarskiego na Euro 2012

To efekt spotkania prezydenta Rafała Dutkiewicza z minister rozwoju regionalnego Grażyną Gęsicką. – Pani minister będzie negocjować, aby wbrew wcześniejszym założeniom część pieniędzy z Unii Europejskiej mogła być przeznaczona na budowę infrastruktury na Euro 2012. Nam zależy, aby z tych funduszy dofinansować nowy stadion, jaki powstanie przy ul. Drzymały – zapowiada Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych urzędu miejskiego.

Stadion na Maślicach ma kosztować około 103 mln euro. Miasto zamierza przeprowadzić inwestycję na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Działka położona przy obwodnicy autostradowej zostanie przekazana inwestorowi, który będzie mógł tam wybudować centrum handlowe porównywalne wielkością z tym w Bielanach Wrocławskich. W zamian na inwestora spadnie większa część kosztów budowy stadionu.

Ale Wrocław chce wykorzystać koniunkturę związaną z Euro i zwiększyć komfort obiektu. Janicki: – Jeżeli dostaniemy pieniądze z Unii i budżetu państwa, to będziemy w stanie zbudować architektoniczne cudo, supernowoczesny stadion, który będzie porównywalny do niemieckich obiektów stworzonych na ostatnie mistrzostwa świata.

W czwartek prezydent Dutkiewicz mianował Michała Janickiego szefem sztabu organizacyjnego Euro 2012 we Wrocławiu. W ciągu kilku najbliższych dni dobierze on sobie grupę specjalistów od finansów, nieruchomości, inwestycji. Wejdą oni w skład sztabu.

Komentuje Michał Janicki, szef sztabu Euro 2012

We Wrocławiu działamy szybko i sprawnie. Stadion zaczniemy budować już na początku 2008 roku. Prawdą jest, że dla naszego miasta kluczową kwestią jest pozyskanie pieniędzy na budowę dróg ekspresowych i linii kolejowych, łączących nas z Warszawą, Poznaniem czy Pragą. Wyjście jest proste – środki przeznaczone na te inwestycje należy przełożyć z przyszłości do budżetu na najbliższe dwa-trzy lata. Ale to już jest rola parlamentarzystów. Powinna powstać grupa lobbingowa skupiająca posłów wszystkich partii z czterech miast organizujących Euro i oni muszą zabiegać, aby setki milionów euro już od przyszłego roku zostały przeznaczone na budowę naszej infrastruktury komunikacyjnej.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4074215.html

O „Estadio de Maślice” pisze również „Gazeta Wrocławska”.

Estadio de Maślice

Już od kilku miesięcy urzędnicy planują budowę „Estadio de Maślice”, nowoczesnego stadionu piłkarskiego obok wrocławskich glinianek. Wrocławski magistrat chce zbudować go na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Polega to na tym, że gmina daje 15 hektarów gruntu, na którym inwestor może zbudować, co mu się podoba – np. hipermarket. I co roku wykłada część zysków na utrzymanie stadionu.Zainteresowanie pomysłem jest w Europie spore, choć budowa będzie wymagała wyłożenia około 100 milionów euro (tyle kosztuje obiekt sportowy na 42 tysiące widzów). Do tej pory zgłosiło się już pięciu europejskich gigantów, którzy zbudowali stadiony m.in. Arsenalowi Londyn, Bayernowi Monachium, FC Porto czy PSV Eindhoven.

– Teraz liczymy, że rząd dołoży nam się finansowo do tej inwestycji i będziemy mogli zbudować lepszy obiekt – mówi Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych we wrocławskim magistracie.
– Stadion, który powstanie na Euro, stanie się chlubą tego miasta na lata, ale dzięki niemu będzie mógł zaistnieć we Wrocławiu klub z ambicjami – uważa Janusz Sybis, jeden z najlepszych piłkarzy Śląska w jego historii. – Kiedy to nastąpi? Ten rok będzie przejściowy, ale zespół na miarę I ligi będziemy mieli już w 2008 roku – dodaje były as WKS-u i reprezentacji.
Oprócz stadionu na Maślicach gmina wyremontuje też Olimpijski. Jak się nie przyda na Euro, to będą z niego korzystać żużlowi mistrzowie Polski – Atlas. Ale to nie koniec remontów. Prace na Oporowskiej, gdzie dziś gra swoje mecze drugoligowy Śląsk Wrocław, już się kończą. A latem zacznie się remont kompleksu boisk przy ul. Lotniczej. Powstanie tam także wysokiej klasy hotel, bo właśnie na Gądowie mają trenować zespoły, które przyjadą do Wrocławia na Euro 2012. Do tego czeka nas budowa szybkiej kolejki na Maślice (do stadionu), nowoczesnego peronu koło niego i obwodnicy autostradowej, dzięki której do „Estadio” będzie można szybko dojechać. – Wciąż jeszcze nie wiemy, jak będzie się nazywał stadion na Maślicach. Chciałbym, żeby nosił imię Orła, ale pewnie urządzimy konkurs na nazwę – mówi Michał Janicki.
We Wrocławiu na przygotowania do Euro trzeba będzie wydać miliard złotych. Oprócz nowych dróg, tras tramwajowych i stadionów, które na pewno zostaną po imprezie, zyskamy znacznie więcej.

Kto na tym zarobi

Boom gospodarczy – tymi słowami ekonomiści najkrócej określają to, co nas czeka. Polska dostanie na przygotowanie infrastruktury 40 miliardów euro z Unii Europejskiej. To około 150 miliardów złotych, a więc 15 proc. naszego PKB. Największy kawałek z tego tortu odkroją firmy budowlane, a także ich dostawcy.
Skorzysta też cała branża turystyczna. Powstaną tysiące miejsc pracy w hotelach, restauracjach czy u przewoźników. Już wczoraj samo ogłoszenie decyzji o zlokalizowaniu imprezy w Polsce podziałało elektryzująco na warszawski parkiet. Skoczyły akcje spółek turystycznych, Orbisu – aż o 10 procent.
Inwestorzy spodziewają się sporych zysków na turystach. Ale dziś trudno o odpowiedź, ilu ich przyjedzie. Wiadomo, że w Portugalii, gdzie odbywały się mistrzostwa Europy w 2004 roku, zagranicznych kibiców było 600 tysięcy. Zostawili oni tam 792 mln euro.
Nie można się potknąć
Im większe zyski, które Euro może nam przynieść, tym większe straty, które mogłaby przynieść porażka w przygotowaniach.
– To ogromna szansa na rozwój i promocję Polski, Wrocławia i Dolnego Śląska. Będzie to ogromna mobilizacja, by jeszcze bardziej przyspieszyć rozwój Dolnego Śląska – uważa Krzysztof Grzelczyk, wojewoda dolnośląski.
– Zdobycie Euro to dla Dolnego Śląska klasyczny przykład sukcesu regionalnego. Wrocław długo o to walczył, ale jednocześnie bardzo szybko musi zabrać się do pracy – podkreśla Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. – Myślę, że najbardziej będzie do niej motywować teraz sama obawa przed blamażem – dodaje. Według niego nikt nie powinien mieć obaw, że inwestycje poczynione przed imprezą się nie zwrócą. – Wrocław przyciągnie tysiące turystów z zagranicy, którzy będą zostawiać tu swoje pieniądze – tłumaczy Bohdan Wyżnikiewicz.

Żródło: http://dolnyslask.naszemiasto.pl/wydarzenia/721975.html

OsiedleMaslice