Ulica Pilczycka będzie poszerzona

18.04.2007 Poranne i popołudniowe korki, tak bardzo dające się we znaki mieszkańcom Kozanowa, Maślic, Stabłowic, Pracz Odrzańskich, być może zostaną częściowo rozładowane przez planowane poszerzenie ulicy Pilczyckiej. Jedyny konkret, jaki w tej chwili znamy, to data opracowania koncepcji (ma zostać opracowana do czerwca tego roku). Co ciekawe, plany obejmują również doprowadzenie sieci tramwajowej na Kozanów.

O dodatkową jezdnię zostanie poszerzona ul. Pilczycka. Mieszkańcy Kozanowa nie będą musieli już stać w korkach, chcąc się dostać do centrum. Zwłaszcza że będą mogli też dojeżdżać tramwajami Budowa torowiska będzie pierwszym etapem modernizacji ul. Pilczyckiej. W kolejnych dobudowana zostanie druga jezdnia, tak by w obu kierunkach kierowcy mogli jeździć dwoma pasami.
– Do czerwca potrwa opracowywanie koncepcji – mówi Krzysztof Kubicki z biura prasowego Zarządu Dróg i Komunikacji. – Wtedy rozpiszemy przetarg, prawdopodobnie od razu na projekt i wykonanie prac, które powinny rozpocząć się już jesienią.

Tramwaje pojadą na Kozanów dwoma trasami. Jedna prowadzić będzie od ul. Legnickiej, druga od Jagiełły. W kierunku Pilczyckiej zostaną położone nowe torowiska na ul. Milenijnej oraz Długiej, Starogroblowej i Popowickiej.

Remedium na korki ma być też budowa drugiej jezdni. – To niezbędna inwestycja. Już pięć lat temu wnioskowaliśmy o nią do prezydenta miasta – mówi Mirosław Brzastowski, mieszkaniec Stabłowic. – Korki na Pilczyckiej są coraz większe. Kiedyś jadąc do centrum sięgały najwyżej ul. Koznanowskiej, a teraz ciągną się aż do Maślic. To jakiś koszmar. Żeby odwieźć rano syna do szkoły na Bobrzej, 5 km pokonuję w półtorej godziny.

Ostatnio w tej części Wrocławia powstało wiele nowych bloków. Osiedla znacznie się rozbudowały, tylko drogi wciąż są takie same. Pilczycka z jednym pasem w kierunku centrum jest dziś stanowczo za wąska, by pomieścić tysiące aut. Alternatywną wobec niej mogłaby być ul. Lotnicza. Już we wrześniu zeszłego roku miały ruszyć prace związane z jej poszerzeniem. Ale najpierw przez pół roku ciągnęły się procedury przetargowe, bo walczące o kontrakt firmy wciąż się odwoływały. A teraz, kiedy wreszcie ZDiK wyłonił wykonawcę, ten nie chce się podjąć prac. Ceny materiałów budowlanych znacznie w tym czasie podrożały, firmie nie opłaca się więc realizować już tej inwestycji.

Źródło: gazeta.pl

 

OsiedleMaslice